Blog > Komentarze do wpisu
Matka wybiera...krem
*Matka, po raz kolejny patrząc w lustro poczuła niesmak, mieszaninę goryczy z kwaśną frustracją.
Wymyśliła w swojej naiwności, że tym razem, że w tym przypadku reklamy nie kłamią i wszelkie jej niedoskonałości rozwiąże zakup odpowiedniego kremu. Taa, pogoda też się poprawi**
W sklepie, już na rogu pierwszego regału Matka ujrzała bląd zjawisko w firmowym fartuszku. Gdy owo zjawisko chamsko odpowiedziało innej klientce Matka zmieniła zdanie o owej, a zjawiskowość skojarzyła się z wyfiokowaną larwą.
Wyfiokowana larwa odezwała się raz jeszcze, tonem niegrzecznym, pełnym oburzenia i pretensji wprost z kultowego "Misia" "gdzie mi tu z włosami! Ja tu mięso sprzedaję"
Matka - sfrustrowana swoim wyglądem, ulała nieco jadu na wyfiokowaną, twierdząc grzecznie acz stanowczo że można grzeczniej odpowiadać...
No i zaczęło się...Wyfiokowana, robiła pełne pretensji miny i wywijała oczyskami wyburkując opinię że "jakie pytanie, taka odpowiedź" i Matka, jak to Matka tonem moralizatorskim raczyła stwierdzić że "taki ton i takie wywracanie oczyma na pewno grzeczne nie jest i że skoro obie dostrzegłyśmy w niej agresję to pewnie coś w tym jest" Wyfiokowanej było mało. Wyburczała coś na Matkę..A Matka rozjuszona tym wywracaniem oczu (i swoim wyglądem) głośno, dobitnie i bynajmniej nie przyjaźnie spytała "może lepiej zdejmie pani to wdzianko i przestanie psuć wizerunek firmy? A jeśli chce walki z klientem to proszę, ja się mogę poskarżyć gdzie trzeba (o psucie zepsutego humoru?, zgłupiałam chyba)
Wyfiokowana zniknęła, raczyła się rozpłynąć w powietrzu.
I Matka z podniesionym ciśnieniem stanęła przed okazałą kolekcją kremów przeciwzmarszczkowych, odmładzających, rewitalizujących etc.
Wyłapując jednym uchem szepty aprobaty dla przeprowadzonej akcji, starała się oczyma i rozumem ogarnąć jakże bogaty asortyment. I tak - skojarzyła Matka że przeciwzmarszczkowy to nie to samo co rewitalizujący i zupełnie nie to samo co odmładzający!
Czym różnią się kremy ? Ceną i kolorem pudełka. Prócz tego każdy jest :innowacyjny, jest najnowszym szczytem osiągnięć naukowców, każdy ma bogatą formułę i działa jak żaden inny!
Po 20 minutach Matka wybrała taki rewelacyjny i rewolucyjny krem. Po godzinie ma mieć nawilżoną i wygładzoną skórę, a po tygodniu to już miss zostanie (chyba że nie)
W ramach testów (nie na zwierzętach) Matka posmarowała skórę wokół jednego oka i czeka...
za 45minut napisze czy z jednej strony wygląda lepiej...albo z drugiej gorzej.
Taki kurwa test konsumencki.


*Matka- tak, mocno się zdefiniowałam, tak o sobie pisać łatwiej.
Mój blog, moja decyzja.
**Tu można się spierać czy lepszy deszcz przy którym Matka traci wolę życia i poczucie humoru, czy lepsze słońce przy którym fruwają cosie i cośtamy w powietrzu a jej potomek choruje jak szalony...
piątek, 14 maja 2010, r.kruger
Tagi: jaki krem
Komentarze
Gość: Oskarkowa, aaeo93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 19:57:37
Łaaaa... ja też bym sie na kimś wyzyła. I jak cholera potrzebuję słońca... nie chce mi się nawet patrzeć w okno, bo tam ciagle leje... i jak krem podziała to daj znać bo mnie tez się twarz naciagnęła i poorała:)))
-
2010/05/14 23:10:46
uśmiałam się, po raz drugi i trzeci oplułam monitor... pamiętam jak ja raz szampon kupiłam dla złocistych refleksów... ech...

ps. co do nazewnictwa i definicji "matka"... wiesz jak się matką raz stanie to się już nigdy nie odstanie... do końca życia nią zostaniesz... taka łatka definicja... i cokolwiek byś zrobiła, jaki byś szczyt nie zdobyła, ile mgr'ów, dr, i hab. przed nazwiskiem nie postawiła to i tak będziesz matka... nie kobieta... ;)
-
2010/05/15 11:28:56
A ja jak ostatnio taką wyfiokowaną w spożywczym ustawiłam że można grzeczniej zostałam zlana z góry na dół:/ ale nastepnym razem babsztyl był dla mnie nad wyraz miły :) Przemyślała? ..

I jak krem? cuda działa? .. bo ja przed kupnem jestem;)